Portal biznesowy – Wiadomości / Informacje / Porady
Pieniądze

Co zrobić z kredytem we frankach? Jak spłacić go na korzystniejszych warunkach?

kredyt we frankach

Jeszcze kilkanaście lat temu kredyty hipoteczne zaciągane we frankach szwajcarskich wydawały się najkorzystniejszą z punktu widzenia klienta opcją zdobycia gotówki, dzięki której możliwe stawało się nabycie wymarzonego mieszkania lub domu. Czas pokazał jednak, że tego typu oferty w ostatecznym rozrachunku przyniosły tzw. frankowiczom więcej szkód niż pożytku. Nagły i niespodziewany skok ceny szwajcarskiej waluty sprawił, że miesięczne raty zaciągniętych zobowiązań urosły do niebotycznych rozmiarów. Klienci banków poczuli się oszukani, m.in. przez to, że kolejne transze do uregulowania były przeliczane według sztywnych tabel kursowych obowiązujących u danego kredytobiorcy. To zapoczątkowało do dziś trwającą batalię, której celem jest wyegzekwowanie korzystniejszych warunków spłat kredytów frankowych. Co dziś może zrobić osoba posiadająca taką pożyczkę?

Spór między frankowiczami a bankami trwa już dobrych kilka lat i niewykluczone, że kolejni klienci będą w najbliższej przyszłości walczyć o swoje prawa. Furtkę do uzyskania korzystniejszych warunków kredytowania otworzył wyrok TSUE z 2019 roku, który zobowiązał polskie sądy do rozpatrywania wniosków dotyczących nieprawidłowości w zawieranych umowach kredytowych. Taki obrót spraw dał poszkodowanym kredytobiorcom argument za tym, by pociągnąć banki do odpowiedzialności za stosowanie niedozwolonych i nieuczciwych praktyk. Jakich?

Klauzule abuzywne

Ogólny zarzut wobec banków polega na tym, że proponowane przez nie umowy kredytowe posiadały tzw. klauzule abuzywne, czyli niedozwolone postanowienia umowne. Zgodnie z kodeksem cywilnym za takie uznaje się zapisy umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim wcześniej uzgodnione indywidualnie i nie wiążą go wówczas, gdy kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Co jednak istotne – zasada ta nie dotyczy postanowień wskazujących na charakter świadczenia stron, w tym m.in. na cenę, jeśli zostały określone w sposób jednoznaczny. Klauzule uznane za abuzywne działają w taki sposób, że nie obowiązują one klienta, ale nie doprowadzają do automatycznego unieważnienia całej umowy. Pozostaje zapisy dokumentu są jak najbardziej wiążące.

Aby klauzula została jednak uznana za abuzywną, muszą zostać spełnione pewne warunki. Po pierwsze – umowa z problematycznymi zapisami ma zostać zawarta z konsumentem, czyli osobą fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Po drugie – postanowienia określa się jako nieuzgodnione, jeśli konsument nie miał rzeczywistego wpływu na ich treść.

Ponadto, wspomniane naruszenie przez klauzule abuzywne interesów konsumenta i ich charakter sprzeczny z dobrymi obyczajami muszą być warunkami spełnionymi łącznie.

W przypadku kredytów frankowych, klauzule abuzywne (w dużym skrócie) dotyczyły stosowania przez banki przeliczania salda kredytu z polskich złotych na franka w oparciu na wewnętrzne tabele kursowe. To powodowało, że raty klientów przybierały ogromne wartości, a o całym procesie kredytobiorcy nie byli informowani w chwili podpisywania umów.

Co zrobić, jeśli posiada się w swojej umowę kredytowej niedozwolone klauzule?

Absolutną podstawą jest dokładna analiza posiadanej umowy kredytowej i sprawdzenie, czy zawiera ona zapisy mogące być uznane za abuzywne. Osoba nieznająca obowiązujących przepisów i nieposiadająca wykształcenia prawniczego może mieć z tym poważny problem. Dlatego najlepiej zgłosić się do doświadczonej kancelarii prawnej (np. https://www.kancelariasobota.pl/), która ma na swoim koncie prowadzenie podobnych spraw i doskonale wie, które z zapisów umowy kredytu we frankach na pewno mogą zostać sklasyfikowane jako niedozwolone.

W przypadku wykrycia takowych klauzul, należy rozpocząć działania mające na celu uzyskanie korzystniejszych warunków kredytowania. W pierwszej kolejności warto zgłosić się do banku, przedstawić sprawę i sprawdzić, czy kredytodawca będzie chciał rozwiązać spór polubownie przez zawarcie ugody. To zdarza się jednak bardzo rzadko. Dlatego kolejnym krokiem jest skierowanie sprawy do sądu. Pamiętajmy, że w czasie rozprawy nie będzie analizowana wysokość spłacanych rat. Wymiar sprawiedliwości przyjrzy się jedynie zapisom w umowie, które w opinii klienta są dla niego krzywdzące i działają na jego niekorzyść.

Co można zyskać?

Wygranie takiej sprawy wiąże się z uzyskaniem korzystniejszych warunków kredytowania. W przypadku pożyczek denominowanych istnieje opcja zarządzenia zwrotu wyłącznie nominalnej kwoty kredytu. W skrajnych sytuacjach można nawet liczyć na unieważnienie umowy zawartej z bankiem. Z kolei przy kredytach nominowanych klienci zwykle starają się o uzyskanie niższych rat oraz o tzw. odfrankowienie kredytu.