Pomysł na biznes – Franczyza – Sale konferencyjne
Blisko ludzi

Najczęściej popełniane błędy podczas rozmowy kwalifikacyjnej po angielsku

Nawet 70% ogłoszeń o pracę zawiera wymóg znajomości języka angielskiego na poziomie komunikatywnym lub wyższym. Za komunikatywny uważa się taką znajomość języka, która pozwala nam swobodnie prowadzić konwersację, zredagować e‑mail, przygotować małą prezentację. Aby zweryfikować poziom potencjalnego pracownika, pracodawca pozwala sobie przeprowadzić z nim rozmowę kwalifikacyjną w języku angielskim. Oto kilka najczęstszych błędów popełnianych podczas rozmowy rekrutacyjnej.

Nie przychodzimy przygotowani językowo

Rozmowa z pracodawcą w języku angielskim jest testem, jak każdy inny. Testem, który możemy oblać, jeśli nie przystąpimy do niego odpowiednio przygotowani. Warto więc przed rozmową przygotować się do niej merytorycznie oraz językowo. Najlepszym rozwiązaniem, by zrobić to dobrze, wydaje się konwersacja z lektorem lub native speakerem, który odegra z nami całą scenkę tego etapu rekrutacji. Gdzie znaleźć takie osoby? Najszybszym i najłatwiejszym rozwiązaniem wydaje się skorzystanie z narzędzi do nauki angielskiego online. Jednym z nich jest Tutlo (na ich stronie znajdziesz też porady dotyczące przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej w języku angielskim).

Platforma ta umożliwia nam rozmowę wideo z wybranym lektorem angielskiego. Lekcja trwa 20 minut, ale nic nie stoi na przeszkodzie by ją przedłużyć. Po zalogowaniu wybieramy nasz poziom językowy oraz temat, który nas interesuje. W tym wypadku jest to rozmowa kwalifikacyjna. W ten sposób możemy przećwiczyć wiele wariantów rekrutacyjnych, a co za tym idzie, budować odpowiedzi na wiele zadanych nam przez naszego nauczyciela pytań.

Jeśli faktycznie zrezygnujemy z przygotowania językowego, to może dojść do sytuacji, w której zatniemy się podczas rozmowy, zapomnimy słownictwa lub co gorsza, zaczniemy odpowiadać na pytania po polsku.

Przypomnijmy sobie też najpopularniejsze zwroty i pytania. Przygotujmy się na odpowiedź o nasze mocne strony – strengths, a także o nasze słabości – weaknesses. Pamiętajmy też, że na pytanie: „Could you tell me something about yourself?” odpowiedź możemy przygotować wcześniej. Napiszmy kilka zdań o sobie i nauczmy się ich. Nie chodzi o wykucie formułki na pamięć, lecz o zapamiętanie pewnych zwrotów, które pomogą nam przejść przez ten etap rekrutacji.

Nie wiemy, gdzie i na jakie stanowisko aplikujemy

Często zdarza się, że wysyłamy tak wiele aplikacji, że nie pamiętamy, gdzie je dostarczyliśmy. Gdy już jedziemy na rozmowę kwalifikacyjną, to warto przypomnieć sobie ogłoszenie, na które odpowiedzieliśmy. Analiza jego treści pozwoli nam poznać nasze potencjalne stanowisko pracy oraz zakres wymaganych kwalifikacji i naszych przyszłych obowiązków. Zapiszmy sobie specjalistyczne słownictwo, jeśli takie pojawi się w ogłoszeniu.

Kolejna sprawa, to brak wiedzy o firmie, w której chcemy pracować. Większość międzynarodowych korporacji posiada anglojęzyczną wersję strony. Zapoznajmy się z treścią polską oraz angielską, czasami nie są one do końca tożsame. Przeczytajmy, jaka jest misja firmy, czym się dokładnie zajmuje, może na stronie znajdują się opisane jej poszczególne działy. Tutaj, podobnie jak w przypadku stanowiska, warto zapamiętać najważniejsze zwroty oraz wyrazy. Mogą się one przydać podczas rozmowy i przeważyć szalę na naszą korzyść.

Podajemy nieprawdziwe informacje o poziomie znajomości języka

To chyba największy grzech, którego nie wybaczy nam żaden pracodawca. Lepiej podać niższy poziom zaawansowania w mowie i piśmie, niż chwalić się umiejętnościami na poziomie C1, jeśli ich faktycznie nie mamy. Unikajmy tego typu sytuacji, bo przekreślają one nas już na początku rozmowy.

Trzy powyższe błędy są tymi najczęściej popełnianymi. Wystrzegajmy się ich, bo zdobycie wymarzonej pracy nie będzie możliwe.